Czy promocje są rzeczywiście okazją na tańszy zakup.

W hipermarketach często spotykamy miłe panie hostessy, które promują jakiś towar. Jeśli jest to artykuł spożywczy możemy zostać poczęstowani mini kubeczkiem napoju lub mini kanapeczką z serkiem :)   Co prawda Sejm już w 2002 roku zabronił tego typu promocji, ale nadal jest ona spotykana na terenie hipermarketów, jako rodzaj reklamy. Na półkach często widoczne są napisy „promocja’ z przekreśloną „starą” ceną i napisaną „nową” z reguły znacznie niższą. Promocja kojarzy się bowiem nieodmiennie z obniżką cenową, z okazja tańszych zakupów artykułów na co dzień droższych.

Mało kto zdaje sobie sprawę, że pod promocją spotkać można towary, których termin przydatności do spożycia czy użycia kończy się niedługo lub…….właśnie się skończył. Lubimy promocje i nie widzimy zazwyczaj nic złego w ich istnieniu. Dlaczego więc Sejm tak ostro ich zakazał jako niezgodne z prawem handlowym? Otóż, zakazane jest sprzedawanie towarów poniżej kosztów ich wytworzenia, zakupu. Istnieje podejrzenie, że właściciele hipermarketów sprzedając jeden rodzaj towaru po zaniżonych cenach, na innym sobie „odbiją” narzucając wyższą marżę. Według przepisów sklepy wielkopowierzchniowe mają prawo do maksymalnie dwóch wyprzedaży sezonowych, nie trwających dłużej niż miesiąc i likwidacyjnej.

Mimo to hipermarkety nadal mają mnóstwo towarów oklejonych znaczkiem „promocja” lub „korzystny zakup”. A klienci bardzo chętnie z tego korzystają. W ogóle jesteśmy społeczeństwem polującym na wszelkie promocje, szczególnie w marketach. Daje nam to poczucie zaoszczędzenia, zaradności życiowej i sprytu wręcz. W polowaniu na promocje pomagają nam wszelkiego rodzaju gazetki reklamowe wydawane prze hipermarkety. Znajdujemy je rzucone na wycieraczce pod drzwiami, w skrzynce na listy, dostajemy pocztą lub wraz z zakupami w danym hipermarkecie.

A w takiej gazetce dokładnie wyszczególnione są wszystkie promocje oraz termin ich trwania. Niestety zdarza się, że towar opisany w ładnej i kolorowej gazetce nie istnieje na półkach w hipermarkecie. Są to przypadki na szczęście sporadyczne.

Wszelkie Prawa Zastrzeżone.