Hipermarkety w trosce o środowisko naturalne wycofują torebki foliowe

Temat torebek foliowych powraca w prasie jak bumerang. Wiadomo, że taka torebka zanim się rozłoży w glebie mija od 500 do 1000 lat, według różnych źródeł podających te dane. Torebki jednorazowe z folii „ozdabiają” drzewa, krzewy, fruwają z wiatrem. W ogromnym stopniu, obok plastikowych butelek, zaśmiecają środowisko naturalne.

Od niedawna sklepy oferują klientom zakup toreb ekologicznych, w cenie około 3 złotych. Torby są wytrzymałe, nośność około 7 – 9 kilogramów, można je wielokrotnie prać, służą przez długi czas. Wielu klientów już się przyzwyczaiło do zielonych (najczęściej) toreb ekologicznych, przynosząc je ze sobą do hipermarketu. Jednak nadal obok ekologicznych torebek dostępne są powszechnie i w dowolnej ilości torebko foliowe. Klienci najczęściej do torby ekologicznej wrzucają towary ...zapakowane w torebki foliowe.

Na dodatek jedna torba ekologiczna nie wystarcza na zapakowanie całości zakupionych towarów, więc dodatkowo bierzemy jednorazówki. Hipermarkety są w pewien sposób odgórnie zmuszane do działań proekologicznych, dlatego wymyślają coraz to nowe rozwiązania ograniczające ilość torebek jednorazowych. Niektóre sieci wprowadziły torby papierowe na wzór amerykański, jednak spotkały się one z małym zainteresowaniem klientów.

Rwały się, towary wysypywały się na posadzkę. Sceny rodem z Ameryki. Spróbowano z kartonami pozostałymi po towarze. Są one dosyć wygodne i pojemne na zakupy. Jednak personel niechętnie patrzy na osoby proszące o karton.

Kartony nie są wystawiane przy stanowiskach do pakowania, gdyż psują efekt wizualny centrum. Klienci są więc zmuszeni do korzystania z foliowych reklamówek nadal. Coraz bardziej wydaje się że walka z torebkami foliowymi to jak walka z wiatrakami. Ich całkowite usunięcie z hipermarketów jest w praktyce niemożliwe. Wnoszenie do hipermarketu własnych koszy, szmacianych toreb, kartonów spotyka się ze sprzeciwem ochrony sklepu, nasuwając podejrzenie kradzieży lub przemytu na teren hali niebezpiecznych materiałów.

Ochrona hipermarketu.

Duże hale hipermarketu potrzebują ochrony przed kradzieżami towaru

Kradzieże w hipermarketach to plaga, z którą walczą właściciele sieci zatrudniając coraz liczniejszą ochronę, coraz większą liczbę kamer, wewnątrz i na zewnątrz budynku.

Ochrona w hipermarkecie musi wezwać policje, gdyż tylko ona ma prawo do rewizji klienta, w przypadkach, gdy jest podejrzenie że towar został ukryty pod ubraniem – do rewizji osobistej na zapleczu lub w pomieszczeniu do tego przystosowanym. Ochrona jest niezbędna przy tej ogromnej liczbie wyeksponowanych na półkach towarów. Jednak często, o czym czyta się w prasie dochodzi do absurdalnych zachowań pracowników ochrony. Głośna była swego czasu sprawa kradzieży gwoździa z jednego z hipermarketów w Polsce.

Klient chciał skompletować sobie zwykłą szczotkę, więc kupił poszczególne elementy i w miejscu przeznaczonym na montaż przybił kij do szczotki jednym gwoździem wziętym z pudełka. Kasjerka gwóźdź pominęła, ochrona jednak nie. Rewizja, policja, w końcu rozprawa sądowa. Parodia.

Hipermarket stracił 0,24 grosze, a klient dwa dni, które musiał spędzić na rozprawach sądowych i nie był przez to w pracy. Do tego marketu, jak powiedział na pewno nie wróci. Głośne są tez przypadki pobicia klientów przez pracowników ochrony, którzy nadużywają swojej „władzy”. Szczególnie często narażeni na ataki ochroniarzy są osoby młode, robiący zakupy w grupach. Jakoś tak od razu nasuwa się podejrzenie gangu złodziejskiego, całkiem niesłuszne zazwyczaj.

Jednak bez ochrony sami klienci nie byliby bezpieczni. Nagminne kradzieże wózków, by zdobyć 1 zł lub 2 zł, napaść przy samochodzie to tylko niektóre złodziejskie sztuczki. Złodzieje krążą po centrum handlowym w ślad za upatrzonym klientem, który zajęty oglądaniem towaru nieco się zapomina.

Otwarte torebki, portfele w wystających kieszeniach są łakomym kąskiem dla kieszonkowców, od których aż się roi w wielkich centrach handlowych. Zgłoszenie kradzieży ochronie daje możliwość odzyskania mienia. Centra są monitorowane i dzięki temu łatwiej zidentyfikować złodzieja. Ochrona ma obowiązek wezwania policji w każdym przypadku podejrzenia o kradzież, bądź to towaru, bądź na zgłoszenie okradzionego klienta.